piątek, 9 listopada 2012

Gdańskie Młyny

Wczoraj dzięki uprzejmości Gdańskich Młynów* dotarła do mnie paczka.
Jestem kompletnie zaskoczona jest zawartością. Oczywiście jest to bardzo miłe zaskoczenie.
Otrzymałam do testowania 10 różnych produktów tej gdańskiej firmy z 60-letnią tradycją. Tym bardziej cieszę się że jako mieszkanka Trójmiasta mam okazję wypróbować tyle świetnych przetworów zbożowych.
Oto zawartość:


Kilka mąk znałam wcześniej ale zdecydowana większość jest dla mnie kompletnie nowa i na pewno będzie stanowić spore wyzwanie.

O efektach mojego kucharzenia z Gdańskimi Młynami będę informować na bieżąco.

*Gdańskie Młyny są znanym i cenionym producentem przetworów zbożowych. Cały zespół z pełną pasją i zaangażowaniem kontynuuje ponad 60-letnią tradycję śledząc nowe trendy i wychodząc naprzeciw potrzebom najbardziej wymagających klientów.
Obok sukcesu klienta, zapewnienie wysokiej, stabilnej jakości produktów oraz ich bezpieczeństwa higienicznego jest najważniejszym elementem strategii rozwoju firmy. Cały zakład produkcyjny jest zaprojektowany tak, aby wszyscy pracownicy mieli możliwość świadomego angażowania się w realizację tej strategii.
Zdobyte przez lata doświadczenia, najnowsze rozwiązania technologiczne w połączeniu z kontrolą jakości na każdym etapie produkcyjnym gwarantują najwyższą, stałą jakości naszych produktów, a także pozwalają nam na dostosowanie naszych wyrobów do indywidualnych potrzeb najbardziej wymagających przemysłowych i indywidualnych klientów z całego świata. (źródło: http://www.gdanskiemlyny.pl/index.php )

czwartek, 8 listopada 2012

Zupa klopsikowa

Przepis mojej Mamy z małymi modyfikacjami.

Zupa klopsikowa

Składniki:

Pulpeciki:

-30 dkg mięsa mielonego
-2 suche bułki namoczone w wodzie i mleku (proporcje 50/50)
-sól, pieprz, tymianek
-1 jajko
Bułki namoczyć i odsączyć, wymieszać z mięsem i jajkiem, doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Formować małe pulpeciki.

Zupa:
-4 marchewki
-2 pietruszki
-1/2 selera
-1 cebula
-4 ziemniaki
-2 l wody
-sól, pieprz, świeży koperek
Marchew, pietruszkę i seler utrzeć na tarce o grubych oczkach, cebulę pokroić w kostkę, wrzucić do wody i podgotować. Po kilku minutach dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, zupę doprawić solą i pieprzem. Gdy ziemniaki będą prawie miękkie wrzucać pulpeciki i gotować jeszcze kilka minut.
Podawać posypane świeżym koperkiem.


Smacznego!

Kakaowe muffinki z czereśniami

Dzisiaj chorobowo- chandrowaty dzień więc musiałam upichcić coś słodkiego na szybko.
Tak powstały muffiny z kakao.

Kakaowe muffinki

Składniki:
-250 g mąki Babuni
-3 łyżki kakao
-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-100 g cukru trzcinowego
-200 ml mleka
-100 ml oleju rzepakowego
-1 jajko
-12 czereśni (u mnie połówki czereśni z kompotu, mogą być tez wiśnie)

Suche składniki wymieszać w misce. W drugim naczyniu ubić jajko, dodać olej i mleko, wlać do suchych składników i dokładnie wymieszać. Nakładać do foremki, w każdą muffinkę wciskać do środka jedną czereśnię.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 25-30 minut.




Smacznego!

Chleb ze śliwką

W ostatni poniedziałek piekłam chleb ze śliwką, jak dla mnie trochę za ciężki ale na pewno wart wypróbowania.

Pszenno-żytni chleb ze śliwką

Składniki:
-250 g mąki żytniej pełnoziarnistej
-250 g mąki Babuni typ 650
-12 g świeżych drożdży
-70 ml ciepłego mleka
-200 ml wody
-1 łyżeczka cukru
-1/2 łyżeczki soli
-25 g oleju rzepakowego
-kilka suszonych śliwek

Drożdże pokruszyć, dodać cukier, łyżkę mąki i ciepłe mleko, odstawić na kilka minut. Suche składniki wymieszać łyżką, dodać drożdże, wodę i olej, wyrobić mikserem (mieszadło z hakiem). Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia. Uformować bochenek i ponownie odłożyć aż podrośnie. Piekarnik nagrzać do 200 stopni C, piec 45 minut.


Smacznego!

Błądzenie po omacku

Recenzja książki Henninga Mankella "Fałszywy trop"
Piąta część serii z Kurtem Wallanderem w roli głównej

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

Kolejna z książek Mankella która pochłonęła mnie bez reszty. Świetnie napisana i trzymająca w napięciu.
I znowu ta wielopłaszczyznowość, różne wydarzenia przebiegające jednocześnie.

Tym razem Mankell umiejscawia akcję w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej w czasie gorącego lata.
Jednocześnie pojawia się seryjny morderca który zabija ofiary siekierą zabierając skalp. Ofiary wydają się być całkowicie przypadkowe i pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego: były minister, paser czy handlarz sztuki. I do tego jeszcze młoda cudzoziemka, która dokonuje samospalenia na polu rzepaku, czego świadkiem jest Kurt Wallander. Świadomość, że patrzył jak dziewczyna płonie i nic nie udało mu się zrobić, żeby temu zapobiec, nie pomaga policjantowi w skupieniu się na śledztwie, jednocześnie motywując go do wyjaśnienia przyczyny tej okrutnej samobójczej śmierci.

Książka nietypowa, czytelnik po jakimś czasie poznaje kto jest mordercą i może wejść w jego umysł, jednocześnie sam śledząc poczynania policji.

Kurt Wallander po raz kolejny jawi się jako trochę zagubiony ale dociekliwy policjant, którego centrum życia stanowi praca. Czy jego zespół po raz kolejny złapie seryjnego mordercę? Czytając książkę ma się wrażenie że to nigdy nie nastąpi widząc jak długo zespół dochodzeniowy jest na fałszywym tropie...

wtorek, 6 listopada 2012

Zapora, komputery i Kurt

Recenzja książki Henninga Mankella "Zapora"
Ósma część serii z Kurtem Wallanderem w roli głównej

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

Jesienny klimat Ystadu. Dwie młode dziewczyny: Sonia i Ewa zamawiają taksówkę i napadają na kierowcę w celu rabunkowym. Taksówkarz umiera w szpitalu a napad zyskuje miano zabójstwa. W międzyczasie przy bankomacie zostaje znaleziony martwy mężczyzna. Wygląda na to że upadł i rozbił sobie głowę. Czy taki wypadek jednak mógł mieć miejsce zważywszy na świetny stan zdrowia denata?

Równocześnie trwają przesłuchania Soni Hokberg i Ewy Perrson. Podczas chwili nieuwagi Sonia wymyka się z komendy i znika bez śladu. Zupełnie niespodziewanie następuje poważna awaria prądu i energii nie ma w dużej części Szwecji. Technik który przyjeżdża do stacji transformatorowej dokonuje przerażającego odkrycia...

Czy coś może łączyć te wszystkie wydarzenia? Czy bohaterowie tak różnych zdarzeń mogli mieć ze sobą coś wspólnego? Kurt Wallander wraz z ekipą dochodzeniową rozpoczynają żmudne poszukiwania związków, przyczyn i konsekwencji zaszłych wydarzeń.

To co cechuje powieści Mankella to przede wszystkim wielowątkowość i przenoszenie się w czasie. Czasem kolejny rozdział zaczyna zupełnie inny wątek, innym razem przenosimy się w myśli zabójcy.

To już przedostatnia powieść Mankella, którą czytałam i jeden wniosek jaki nasuwa się za każdym razem.
Niesamowite przywiązanie do każdego nawet najmniejszego tropu, drążenie, szukanie, aptekarska dokładność. Zabójstwa, które na pierwszy rzut oka wydają się doskonałe, zostają rozwiązane dzięki skrupulatności i zaangażowaniu ystadzkiej policji.
Kolejna świetna książka dla wymagających i...cierpliwych.

niedziela, 4 listopada 2012

Makaronowe wspomnienie grzybobrania

Z braku weny a także jeszcze większego braku chęci pójścia na zakupy sobotni obiad został przygotowany z tego co znalazłam w domu. Akurat wybór był całkiem pokaźny więc trafiło na makaron z sosem z opieńkami.

Spaghetti z sosem opieńkowym

Składniki:
-500 g opieniek
-1 cebula
-1 cebula czerwona
-1/2 czerwonej papryki
-1 duży pomidor
-1/3 papryczki chili
-2 łyżki ketchupu
-pikantny sos słodko-kwaśny
-natka pietruszki
-sól, pieprz
-100 ml śmietany
 -500 g makaronu spaghetti
-1 łyżka oliwy
-2 łyżki Lutenicy

Opieńki miałam już ugotowane i przemielone przez grube sitko i takie wrzuciłam na suchą patelnię. Po odparowaniu wody wrzucić pokrojoną w kostkę cebulą, paprykę i chili w paseczki i pomidora bez skóry w cząstki. Zalać śmietaną, dodać ketchup, sos słodko-kwaśny i natkę pietruszki, doprawić solą i pieprzem.
Makaron ugotować al dente z łyżką oliwy w osolonej wodzie. Odcedzić, wrzucić do garnka i wymieszać z lutenicą-makarn zyska fajny kolor i smak. Wlać sos, dobrze przemieszać. Dekorować natką pietruszki i czerwoną papryką.
Porcja dla 3-4 osób.



Smacznego!